121
KAPŁANI I KOMUNIA ŚWIĘTA NA RĘKĘ
E.: Jak to jest z Komunią św. na rękę u kapłanów. W Imię Trójjedynego Boga... mów prawdę! B.: Jak ty to rozumiesz z Komunią na rękę u kapłanów? E.: Czy kapłani muszą udzielać Komunii św. na rękę, jeżeli lud tego żąda? B.: W żadnym wypadku. W najmniejszym nawet wypadku. Czy myślicie, że kapłan to jest marionetka swego ludu, On może przecież rozkazywać. Przede wszystkim musimy jeszcze i to powiedzieć: Gdy mianowicie kapłani, którzy udzielają Komunii do ust, tak jak tego pragną Ci tam u góry (wskazuje w górę) z początku mieliby prawdopodobnie opozycję, ponieważ my podszeptujemy, my demoni, ale patrząc perspektywicznie, mieliby w swych kościołach więcej wiernych, aniżeli przy tej innej Komunii i przy tym uleganiu niektórym ludziom, opinii ludzkiej.
E.: Jeśli ja, jako kapłan idę tylko na pomoc tam gdzie udzielana jest Komunia św. na rękę, co mam wtedy czynić? B.: Wtedy powinieneś... E.: W Imię... mów prawdę i tylko prawdę! B.: Wtedy powinieneś proboszczowi, któremu idziesz pomagać powiedzieć: Księże proboszczu, mnie się zdaje, że właśnie Komunia do ust jest najwłaściwsza, nie mogę w żaden sposób odpowiadać za to, aby udzielać Komunii na rękę. Mam nadzieję, że on to zaakceptuje. W gruncie rzeczy jesteś już zobowiązany udzielać Komunii do ust, ponieważ wiesz, że przynosi to większe błogosławieństwo i zawiera w sobie więcej czci. Wszędzie znajdują się ludzie, którzy czynią innym trudności, tak jest także i w odwrotnym wypadku. W rzeczy samej wietrzyliby sami kapelusze, (czyli skłoniliby się do tego). U tych ludzi jest mianowicie tak, jeżeli niekiedy są w opozycji i sprzeciwiają się, w swym wnętrzu myślą jednak: on jednakowoż ma rację, on jeszcze wie, co należy czynić, że pokonuje wszelkie trudności, w tym sensie jak to właściwie powinno wyglądać. Tak myślą oni skrycie. A w tym wypadku myślą Ci tam u góry:, Kto tylko może, kto tylko, w jaki sposób może, powinien udzielać Komunii św. do ust, ponieważ jest to grzechem, gdy się to wie, a nie czyni tego. Błogosławieni, którzy nie wiedzieli, a uwierzyli. Nie ma wtedy tego strasznego bezczeszczenia Sakramentu. To właśnie chciałem powiedzieć. E.: W Imię Trójjedynego Boga... jak się przedstawia sprawa z tymi małymi cząsteczkami! B.: Najlepsze byłoby, gdyby kapłanowi po Komunii polano ręce wodą, albo przy Komunii w domu, zanurzył ręce do wody i wypił tę wodę do ostatniej kropli. To byłoby jeszcze uszanowanie. Jest to jeszcze tu i ówdzie praktykowane, ale teraz już nie chcemy więcej mówić.SAKRAMENT CHRZTU I ODPOWIEDZIALNOŚĆ
RODZICÓW CHRZESTNYCH
E.: W
Imię... mów prawdę i tylko prawdę, czego chce Matka Boża! B.: Chrzest,
chrzest... E.: Co z tym chrztem? B.: Ona rozkazała: Chrzest...czy słyszeliście?
Nagle rozkazała Ona (wskazuje w górę): chrzest... Ona rozkazuje, ale także cały
czas, Ona powinna udać się za swoich siedem chmur (demon życzy sobie tego). My
musimy się także tam na dole męczyć. E.: W Imię... mów to, co chce powiedzieć
Najświętsza Maryja Panna!
122
B.: Chrzest
u wielu kapłanów praktykowany jest nie tak, jak należy. Nie przedsiębierze się
już całego rytuału chrztu i zaklęcia duchów, jak to należy. Często nawet nie
mówi się tego: wyrzekam się... Nie chcemy wymieniać naszego własnego imienia...
E.: ... szatana, jego spraw i jego działania. B.: Tego się więcej nie mówi, a
wtedy możemy się włączyć. Jest to dla nas wielki plus. Ponieważ się tego już
nie mówi, jest to bardzo niszczące, w pierwszym rzędzie dla chrzczonego. Jest
teraz wielu opętanych, ponieważ chrztu nie praktykuje się jak należy... My nie
chcemy mówić, nie chcemy mówić. Ach! to miażdży nas prawie! E.: W Imię
Trójjedynego Boga...! B.: Ona miażdży prawie nas... Tam zaczyna się wiele
rzeczy. Tam jest wiele rzeczy niszczących. Jeżeli ojciec chrzestny trzyma
chrześniaka musi za niego odpowiadać. Musi on mówić: Wyrzekam się (ducha złego)
itd. Rodzice chrzestni muszą to mówić w imieniu chrześniaka, a przez to mieliby
także przez całe życie ważne, trudne i piękne zadanie wspomagać chrześniaka,
wskazywać na prawdziwą drogę, gdyby z niej zeszedł. Zamiast tego patrzą oni
przy chrzcie na piękność chrześniaka, co on ma za włosy, jaka jest poduszka,
czy jest pięknie wyhaftowana lub nie, czy proboszcz przyozdobił pięknie kaplicę
chrzestną, czy jest tylko chrzcielnica, jak jest ubrana matka chrzestna
względnie ojciec chrzestny i jak tam w ogóle wszystko wygląda. Nie myślą oni
wcale o tym, jaką biorą odpowiedzialność. Trzymają dziecko i pozwalają wodzie
płynąć na czoło, ale myśleć o tym, aby coś zrobić, tego już nie ma. Dawniej
było inaczej — nie można jednak tego uogólniać — dziś jednak nie ma już wielu
ludzi, którzy traktują chrzest poważnie i tych, którzy czynią to jeszcze
dobrze. Dawniej rodzice chrzestni byli świadomi, co czynili. Klękali oni
przedtem na dzień lub dwa i modlili się za chrześniaka. Byli świadomi
obowiązku, jaki na siebie biorą. Modlili się stale za chrześniaka i starali się
o niego, troszczyli się o jego życie, dopóki śmierć nie zabrała ich z tego
świata. W ten sposób wypełniali oni swój obowiązek. Patrzeli oni raczej na to,
co chrześniakowi dać w sprawach religijnych. Co mogą dla chrześniaka uczynić
swą modlitwą, albo jak mu najlepiej pomóc, gdy zszedł z prawej drogi. Teraz
jest całkiem inaczej. Teraz jest im to wszystko jedno, ponieważ sami rodzice
chrzestni zeszli z dobrej drogi. Teraz myślą oni tylko o tym, jaką chrześniak
zrobił partię, czy mu jest dobrze z narzeczoną, z którą chodzi... nie chcę już
więcej mówić. E.: W Imię...! B.: Czy narzeczona może mu oferować dużo
pieniędzy, jest to piękna para, jest to ładne dziecko! Czy jest dostatecznie
ubrany, aby się czymś okazać. Czy doszedł do dobrej pozycji i ma dobry zawód,
aby na świecie czymś był. Chcę w końcu jakiegoś chrześniaka, który coś
przedstawia, nie chcę takiego, który chodzi w starych szmatach. Nie chcemy już
więcej mówić! To nas gniecie, że musimy o tym mówić.
OBOWIĄZUJĄCY RYTUAŁ PRZY UDZIELANIU
SAKRAMENTÓW
E.: W
Imię...! powiedz nam czy wolno, czy musimy albo powinniśmy używać starego
rytuału przy udzielaniu Sakramentów, mów prawdę i tylko prawdę!
B.: W pełni i całkowicie powinni używać starego rytuału. Nowy rytuał jest naszą machinacją (wskazuje w dół) i wolnomularzy, którzy potrafili tak kręcić kardynałami, a między nimi i papieżem, który nie dosyć wcześnie to dojrzał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz