poniedziałek, 2 lutego 2026

O.BONAWENTURA MEYER OSTRZEŻENIE Z ZAŚWIATÓW str. 123, 124

123

To jest taka sobie inscenizacja z tymi sakramentami i to z tymi wszystkimi, które zostały zmienione (obrzędy przy udzielaniu Sakramentów). Jest to także nasza machinacja z Ostatnim namaszczeniem. E.: Mów prawdę w Imię...!

SAKRAMENT OSTATNIEGO NAMASZCZENIA

B.: My (demoni) nie chcieliśmy więcej, aby wszystkie pięć zmysłów namaszczano olejem i aby odmawiana została odpowiednia modlitwa, na przykład — “Wszystko co zgrzeszyłeś przez słuch..." Specjalną uwagę zwracano na oczy i uszy, usta i nos jak też na ręce... Tego nie chcieliśmy, to dawało ciężko choremu, albo umierającemu za wielkie łaski. Myśleliśmy, — jeżeli my... Tego jednak nie chcemy powiedzieć... E.: W Imię Trójjedynego Boga... NMP, powiedz nam prawdę! B.: Myśleliśmy, że osiągniemy wiele, gdy doprowadzimy kardynałów, albo tych w Rzymie, do tego, że będą namaszczali tylko ręce (i czoło) poświęconym olejem, albo nie będzie to wcale poświęcony olej. Im powierzchowniej będą to czynili, tym mniej łask otrzyma umierający. A następnie może nam się jeszcze udać złapać człowieka na granicy życia za jakiś pompon i ściągnąć go na dół... To wymyśliliśmy i zarządziliśmy wspólnie z wolnomularzami. Ja myślę, że pozostało (przy tym nowym posoborowym obrzędzie, rycie ostatniego namaszczenia) takie “błogosławieństwo" od Tych tam u góry, małe błogosławieństwo pozostaje zawsze jeszcze. Ale z zasady mają Ci tam u góry (wskazuje w górę) przecież z tego (nowego rytuału Sakramentów) tylko wielki minus, aniżeli gdyby czyniono to właściwie, (czyli tak jak przed Soborem Watykańskim II). To muszę teraz także jeszcze powiedzieć: Trzeba całkowicie i w pełni namaszczać wszystkie pięć zmysłów. Rodzina musi klęczeć dookoła łóżka, a kapłanowi trzeba wszystko powiedzieć. Potrzeba wody, krzyża dla umierającego, wody święconej, pięć kłębków waty, oraz wszystkiego innego. Wszyscy obecni muszą się modlić za umierającego. Wtedy mamy mniej mocy i siły, aby go zniechęcić i doprowadzić go do tego, by nie żałował za grzechy. Dotyczy to przede wszystkim ludzi, którzy nie są w stanie łaski. Kiedy jednak namaszczone zostaną wszystkie ich zmysły, jeżeli zostaną wypowiedziane słowa: Niech ci będzie odpuszczone wszystko, co zgrzeszyłeś twymi oczyma (uszami, ustami itd.), jeżeli wymienione zostanie to w odpowiednim miejscu i namaszczone, wtedy umierający otrzymuje o wiele większe łaski. Dochodzi nawet do tego, że ludzie znajdujący się w stanie grzechu śmiertelnego, przez to mogą jeszcze zostać uratowani..., że my właśnie musimy o tym mówić! E.: W Imię... co musisz jeszcze powiedzieć z polecenia Matki Bożej, mów jednak tylko prawdę!

SAKRAMENT BIERZMOWANIA

B.: A Bierzmowanie... to jest także rozdział dla siebie. O tym nie chcemy jednak mówić. E.: W Imię Trójcy Przenajświętszej, mów, czego chce Niebo, mów prawdę, mów, co musisz powiedzieć! B.: Tego nam właśnie brakowało, że jeszcze i to musimy wziąć na siebie. Stary (Lucyfer) wpadnie znowu we wściekłość...! Będzie on skakał nad nami i mówił: “Jesteście głupie zgnojone robaki... nie mogliście trzymać klapy!"

124

Ta Wysoka (wskazuje w górę) zmusza nas... Ta zmusza nas... O tym naturalnie stary także wie, a jednak będzie szalał, będzie szalał, on dręczy nas! E.: W Imię Najświętszej Maryi Panny... B.: (zwrócony do egzorcysty): Nie cierpimy ciebie z tym twoim wielkim “różanem" (Różańcem) i tym wielkim krzyżem, którym błyskasz w słońcu na wszystkie wiatry (strony). Tego nie cierpimy, gdy jeszcze ktoś w takim ubraniu, na którym przymocowany jest ten krąg (Różaniec) i bujającym się błyszczącym krzyżem. Tego nie cierpimy, nienawidzimy takich rzeczy. Tego nienawidzimy. E.: W Imię...! B.: Ach! Bierzmowanie, bierzmowanie... to przeklęte Bierzmowanie. To byłby swego rodzaju nowy rozdział. O tym nie chcemy jednak teraz mówić! E.: Powiedz, więc krótko to co najważniejsze, w Imię... co Matka Boża rozkazuje powiedzieć i co dla nas jest najkonieczniejsze! B.: Musicie jeszcze mówić: “Przyjdź Duchu Święty, oświeć nas, wzmocnij nas swą łaską..." powinniście jeszcze uklęknąć. Poza tym o bierzmowaniu nie potrzebujemy nic mówić. Przede wszystkim najpierw musicie, odśpiewać pieśń do Ducha Świętego, tak myśli Ta tam u góry, Ta Wysoka, jest to na czasie, (śpiewają wszyscy tę pieśń). E.: Przyjdź Duchu Święty, oświeć nas, wzmocnij nas, prowadź nas, Duszo mej duszy, udziel mi wskazówek. B.: Ta Wysoka chce także (wskazuje w górę) abyście odmówili cząstkę Różańca — tajemnica chwalebna — Zesłanie Ducha Świętego. Przyjdzie mianowicie jeszcze więcej wypowiedzi, przyjdzie niestety jeszcze więcej, których my wcale nie pragniemy... (Egzorcyści odmawiają cząstkę Różańca trzecia tajemnica chwalebna — Zesłanie Ducha Świętego). B.: Należy odmówić w międzyczasie pewne wezwania modlitewne, a później 7 Zdrowaś Maryjo do siedmiu Boleści NMP. i trzy razy “Święty Boże" oraz pieśń o Chrzcie: — “Mocna powinna być więź mego chrztu”, — jeżeli to możliwe wszystkie zwrotki... Ta Wysoka, czego też Ona nie wymyśli. Co tylko przyjdzie Jej do głowy, to chciałaby przeprowadzić (burczy zagniewany). Podczas odmawiania Różańca, przy Zdrowaś Maryja — woła Belzebub przy “błogosławionaś Ty... niebłogosławiona. Gdyby Ona nie była błogosławiona... Przy odmawianiu: - “Który nam zesłał Ducha Świętego" - Belzebub przeszkadza: - Gdyby ON raczej nie zsyłał tego Ducha Świętego". Burczy w międzyczasie często i z obrzydzeniem). E.: Mów w Imię...! B.: Nie chcemy nic mówić! (Zwrócony do egzorcysty: Idź przecież precz ty! Wy jesteście wszyscy trzech bezczelne kreatury!!!(Ma tu na myśli trzech kapłanów egzorcystów). Jesteście trzema bezczelnikami! E.: W Imię Trójjedynego Boga, mów...! B.: Belzebub zwrócony do kapłana; Ten robi cały czas krzyże, nie tylko krzyże, ten w tym kącie, wszędzie krzyże i jeszcze raz krzyże. Ja przez to jestem prawie wykończony (jęczy). Nienawidzę tych krzyży, cały czas tylko krzyże! Czy nie mógł on spokojnie pozostać w domu! Dlaczego on dziś się tu przywlókł? E.: Mów, co musisz powiedzieć, w Imię... B.: Ach to bierzmowanie... E.: Niepokalane Serce Maryi, rozkazuje, ty musisz być posłuszny!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz