9
Na skutek tego odwołano go z parafii. Następujący kapłani potwierdzają, że na podstawie znajomości wypadku opętania, prawdziwość wypowiedzi demonów na polecenie Matki Bożej: Proboszcz Albert, von Arse Niederbuchsitan, proboszcz Arnold Egii Rauniswil, O. Ernst Fischer, Misjonarz Gossen, O. Pius Gerwasi, OSB Bisentia, proboszcz Karl Holender, Resignst, Ried SZO, O. Gregor Meyer, Trimbach, O. Robert Binderer CPPS, Antw., Proboszcz Lous Yeillard, Resignat, Cerneux Pegnigout. Świadectwo pewnego młodego teologa, który przebadał teksty książki przed bezpośrednim i ostatecznym złożeniem do druku: Po krytycznym przejrzeniu przedłożonej książki, po wysłuchaniu niektórych taśm magnetofonowych, po odwiedzeniu tej kobiety nie pozostaje mi nic więcej jak tylko stwierdzenie: Jestem mocno jak skała, przekonany, o prawdziwości chcianej przez Boga opublikowanej manifestacji — wypowiedzi demonów. Kapituluję z moją modernistyczną teologią, przed tak wielką pokorą, która przemawia z tych tekstów. Olten - Szwajcaria. Dyplomowany teolog, Johannes Denkinger
WPROWADZENIE
Nigdy w
historii Kościoła nie były prawdy wiary kwestionowane przez jego własnych
członków i w świadomości ludzi tak bardzo wstrząśnięte, podważone, jak za
naszych dni. Przeżywamy samozniszczenie Kościoła przez jego własnych członków —
skarżył się już papież Paweł VI w 1969 r. w Wielkim Tygodniu. Także katolicka
nauka o świętych Aniołach i diabłach została w kuźni prawdy wrzucona do ognia i
dla niektórych stała się gorącym żelazem (parzące). Zarówno gwałtowność jak i
aktualność pytań związanych z tym tematem potwierdzają z jednej strony
zwiększanie się literatury na światowym rynku o świętych Aniołach i diabłach, a
z drugiej strony obecne znaki czasu jak: nowy kult szatana w USA, albo powodzenie
filmu: “Egzorcysta" na całym świecie. W tym samym czasie, kiedy katoliccy
profesorowie teologii opiniują “nieistnienie diabła", a kościelne
instytucje nabierają cech diabelskich, * — rozszerza się aż do liberalnych
gazet w USA opinia, że diabeł nie jest już więcej produktem prymitywnego
zabobonu (Fels, wyd. z 10 października 1974 r. str. 304). Katechizm rzymski
uczy, a Watikanum II potwierdza to, że Kościół objawione prawdy wiary czerpie z
dwu źródeł, z Pisma Świętego i Tradycji. Kościół jest uprawniony do wyjaśniania
i nauczania prawd wiary i ono jest wiążące dla wszystkich wiernych. Wielkie
ogólne, powszechne objawienie Boże zostało zamknięte ze śmiercią ostatniego
apostoła. Istnieje, więc mocno zarysowany skarb wiary (depositum fidei) —. Ten skarb
wiary musi zostać przez Kościół przekazany niezmieniony dla wszystkich
generacji. W tym mieści się obowiązek i zadanie Tradycji w Kościele.. W
zgodności i wewnątrz ogólnego Objawienia uznaje także Kościół objawienia
prywatne, przede wszystkim takie, które mają ogólny charakter dla całego
Kościoła. Do nich odnosi się słowo prof. dr Karola Rahnera:
“Objawienia
prywatne nie są żadnym luksusem dla Kościoła, lecz imperatywem, który w pewnej
historycznej sytuacji wymaga rozstrzygnięć poprzez Kościół. Na podstawie tych
faktów wydaje się to przynajmniej wartościowym, jeżeli nie koniecznością, aby
przedłożona dokumentacja tekstowa — wypowiedzi przy egzorcyzmie, poprzeć
najnowszymi uzasadnieniami Urzędu Nauczycielskiego Kościoła przez Papieża Pawła
VI o istnieniu i działalności szatana a następnie wykazać na podstawie
praktyki, wypadku opętania — wywiad z jego eminencją kardynałem Józefem
Hoffnerem z Kolonii, a wreszcie przedstawić niektóre widzenia o Kościele
stygmatyczki Anny Katarzyny Emmerich, które odnoszą się do naszych czasów, do
obecnego kryzysu w kościele, które ona tak dobrze widziała i przepowiedziała
dość dokładnie. Na końcu jest artykuł Ojca Arnolda Renz pod tytułem:, „Co to
jest opętanie?".
10
PRZEMÓWIENIE PAPIEŻA PAWŁA VI
Wygłoszone
dnia 15 listopada 1972 r. podczas
audiencji ogólnej Jakie są obecnie najpilniejsze potrzeby Kościoła? Niech was
nie dziwi nasza odpowiedź, jako zbyt prosta, czy zabobonna i nierealna: jedna z
wielkich {pilnych) potrzeb jest obrona przed tym złem, które nazywa się
szatanem. Zanim jednak wyjaśnimy naszą myśl, zachęcamy was najpierw do
spojrzenia w świetle wiary na życie ludzkie, takie spojrzenie ukazuje ogromnie
szeroką perspektywę i sięga daleko w głąb. Istotnie ten plan, który możemy
rozpatrywać z tego punktu widzenia, jest urzekająco piękny. Jest to, bowiem
plan stworzenie dzieła Bożego, które jest zewnętrznym wyrazem Bożej mądrości i
mocy i którego istotną piękność podziwiał sam Bóg (Rdz 1,10). Bardzo
interesujący jest również ten plan, w którym rozgrywa się dramat dziejów
ludzkich, plan ukazujący dzieje Odkupienia Chrystusa, naszego zbawienia oraz
przedziwne bogactwa Objawienia, proroctwa, świętości, życia nadprzyrodzonego,
wiecznych obietnic. Jeśli umie się patrzeć na ten Boży plan, to nie sposób się
nim nie zachwycić (por. św. Augustyn, Solilokwia). Wszystko ma tu sens,
wszystko ma cel, wszystko ma swój porządek. I wszystko dozwala dostrzegać
obecność Boga transcendentnego. Myśl, Życie i wreszcie Miłość, tak, że świat
zarówno przez to, czym jest, jak i przez to, czym nie jest, przedstawia się
nam, jako porywająca i radosna zapowiedź czegoś lepszego jeszcze i
doskonalszego (por. l Kor. 2, 9; 13, 12; Rz. 8, 19-23) Chrześcijańskie widzenie
świata i życia rodzi, więc chrześcijański optymizm, rodzi radości wdzięczność
za dar życia, tak, że wielbiąc Boga głosimy zarazem naszą szczęśliwość (por.
Gloria ze Mszy św). Czy jednak taki obraz świata jest kompletny i wierny? Czy
nie zdajemy sobie sprawy z braków występujących w świecie, z tego wszystkiego,
co nie stwarza sprzyjających warunków dla naszego istnienia? Czy nie obchodzi
nas ból i śmierć, podłość, okrucieństwo i grzech? Jednym słowem zło? Czy więc
nie widzimy ile jest zła w świecie, zwłaszcza zła moralnego, które
jednocześnie, — chociaż na różne sposoby przeciwstawia się i człowiekowi, i
Bogu? Czyż nie jest to jakiś dramat? Jakaś niezgłębiona tajemnica? I czy my
wierzący czciciele Mądrości Bożej i piewcy Dobra nie jesteśmy specjalnie
wrażliwi i zaniepokojeni złem, które widzimy i którego doświadczamy? —
Dostrzegamy zło w świecie natury, gdzie tyle jego przejawów zdaje się wskazywać
na jakiś bezład. Dalej, stwierdzamy istnienie zła w płaszczyźnie ludzkiej,
widzimy słabość, ułomność, ból i śmierć, a także coś gorszego jeszcze: dwie
sprzeczne skłonności; z jednej strony istnieje w człowieku skłonność do dobra,
a z drugiej — skłonność do złego; jest to wewnętrzne rozdarcie, do którego z
pokorą przyznaje się św. Paweł, żeby wykazać konieczność łaski, zbawienia
przyniesionego przez Chrystusa i wyrazić swe szczęście z tego powodu (Rz 7).
Widzimy więc grzech, w którym przejawia się degeneracja ludzkiej wolności i
który jest przyczyną śmierci, gdyż oddala od Boga, źródła życia (Rz 5, 72),
grzech, który jest też okazją do działania w nas i w naszym świecie siły
ciemnej i wrogiej — szatana. Zło nie jest, więc tylko jakimś brakiem, lecz jest
siłą działającą, istnieje w postaci żywej istoty duchowej, istoty przewrotnej,
która skłania też do przewrotności. Jest to rzeczywistość straszna, tajemnicza
i budząca grozę. Wychodzi więc poza ramy nauczania biblijnego i kościelnego
każdy, kto odrzuca istnienie szatana, albo czyni zeń jakąś zasadę zła, która
istnieje sama z siebie jako byt niestworzony, bądź głosi, że szatan jest tylko
mitem, wymyślona i fantastyczna personifikacja nieznanych przyczyn naszych
nieszczęść.
Któż nie
pamięta najpierw pełnego treści opisu trzykrotnego kuszenia Chrystusa — na
początku Ewangelii przedstawiającej Jego publiczną działalność? A następnie
tych epizodów, kiedy to szatan stara się pokrzyżować drogi Pana, i kiedy Chrystus
o nim wspomina (Mt 12, 43)7 I jak nie pamiętać, że Chrystus mówiąc trzykrotnie
o szatanie jako o swoim wrogu nazywa go “księciem tego świata" {J 12,31;
14,30; 76,7.?)? Bardzo wiele fragmentów Nowego Testamentu zwraca uwagę na to,
że jego ciążąca obecność przynosi zagrożenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz