31
POWOŁANIE DO CIERPIENIA
E.: Mów nadal prawdę w Imię...! A.: Wielu, a nawet większość odbiera sobie wtedy życie, kiedy myślą, że zostali opuszczeni przez Boga i są ostatnimi z ludzi, gdy jest już tak ciemno. Bóg jest jednak blisko nich, ale oni Go już nie odczuwają. Bóg jest jeszcze i wtedy, tylko tak, jak gdyby Go nie było. W tym momencie nie odczuwają Go przy sobie naprawdę. A pomimo to muszą naśladować w cierpieniach Chrystusa w głównej mierze ci, których On powołał do wielu cierpień. Jest wielu takich, którzy myślą wtedy, że są oni może nawet nienormalni. Jest to jednak nasz wybieg. Poddajmy im myśli, aby udali się do klinik, lekarzy. E: Mów nadal w Imię...! A.: A wtedy, kiedy widzimy albo przypuszczamy, że nie są oni już normalni, większość z nich jest jeszcze mianowicie pomimo to — wtedy podsuwamy im rozpacz, a oni wtedy myślą, że powinni by sobie odebrać życie, ponieważ nie są rozumiani przez ludzi. To jest nasz triumf. Większość z nich przychodzi do nieba, ale pomimo wszystko jest to nasz triumf ponieważ... E: Mów dalej w Imię...! A.: .nie wykonali oni wtedy jeszcze swego zadania i powinni by żyć dalej.
E: Mów nadal w Imię... Orędzia Tronów A.: Są teraz na świecie bardzo ciężkie krzyże, każe Ona (N.M.P) (wskazuje palcem w górę) powiedzieć: Krzyży tych często nie można prawie unieść. Krzyże, które są namacalne jak: rak, zniekształcenie, lub inne ułomności, to można łatwiej unieść aniżeli straszne ciemności duchowe, albo biedy, które teraz musi nieść bardzo wielu ludzi. Ona, Ta z Góry (wskazuje w górę) każe powiedzieć, jak to już powiedziała przez pewną obdarzoną łaskami duszę: ześlę swym dzieciom cierpienia, cierpienia ciężkie i głębokie jak morze! Ludzie, którzy te straszne krzyże będą nieśli — niektórzy zostaną wybrani do tego — nie powinni się załamać. E: W Imię Trójcy Przenajświętszej: Ojca, Syna i Ducha Świętego, mów Akabor co ci Matka Boża poleciła do powiedzenia. A.: Te krzyże, o których właśnie mówiłem, stały się w międzyczasie krzyżami, które wydają się niepotrzebne i niezgodne ze zdrowym rozumem. Mogą one doprowadzić aż do zwątpienia, rozpaczy. Praktycznie nie można ich już więcej nieść, ale są one najwartościowsze. Ja Akabor muszę powiedzieć jeszcze raz: Ona chce (wskazuje ręką do góry) wszystkim tym niosącym te krzyże powiedzieć: Wytrwajcie i nie poddawajcie się! W krzyżu jest zbawienie, w krzyżu jest zwycięstwo. Krzyż jest mocniejszy od wojny! E: Mów nadal w Imię... Orędzia TronówMODERNIZM
A.:
Modernizm jest fałszem!!! Musicie się całkowicie odwrócić od modernizmu. Jest
on naszym dziełem z piekła. Kapłani, którzy uzasadniają modernizm nie są zgodni
sami z sobą. Już ten znak, to ich znamię, powinno wam wystarczyć. E: Mów nadal
w Imieniu Niepokalanego Poczęcia. Powiedz prawdę w Imieniu... Całą prawdę,
którą otrzymałeś z polecenia Matki Bożej, którą musisz powiedzieć! A.: Papież
(mowa o Papieżu Pawle VI) jest dręczony przez swoich kardynałów, przez swych własnych
kardynałów... Jest on otoczony wilkami.
32
E: Powiedz
prawdę w Imię...! A.: Gdyby tak nie było mógłby (papież) powiedzieć więcej.
Jest on jakby sparaliżowany. Nie może on wiele zdziałać — wierzcie mi, nie może
on teraz wiele zdziałać! Musicie się modlić do Ducha Świętego. Musicie się
stale i wciąż modlić do Ducha świętego. Wtedy odczujecie wewnętrznie, co
powinniście czynić. Musicie się modlić do Ducha Świętego. W każdym razie nie
możecie ani na jotę odejść od starej wiary. Chcę powiedzieć, albo raczej muszę
powiedzieć, że Sobór Watykański II nie był tak bardzo dobry, w części pochodził
z piekła. (Uwaga tłumacza: ... nie znaczy to, że dokumenty ostatniego Soboru
same w sobie były sprzeczne z doktryną i dogmatyka katolicką. Chodzi o to, że
niektóre poruszone tematy i problemy były często niejednoznaczne w swej treści
i nadmiernie rozwinięte lub w ogóle niepotrzebnie poruszone (mogli to później w
stosowny sposób i w stosownej chwili uczynić Papieże w swoich encyklikach).
Stało się to później dla wielu modernistycznych teologów i duchownych okazją do
samowolnej (bez zgody i wiedzy papieży) i fałszywej interpretacji
poszczególnych dokumentów soborowych z wielką szkodą dla Kościoła Św. i całego
świata. Dlatego obecny Papież Jan Paweł II często i celowo cytuje uchwały II
Soboru Watykańskiego by właściwie je naświetlić, aby prawidłowo były rozumiane,
chcąc w ten sposób choćby częściowo postawić tamę fałszywej teologii, która tak
głęboko zapuściła korzenie w państwach zachodnich, a obecnie tak bardzo zagraża
kościołowi i narodowi polskiemu). To o czym mówi Akabor na polecenie Matki
Najświętszej, będąc do tego przez Nią zmuszony — potwierdzają też liczne
objawienia stare i nowe (Bayside, Porto Santo Stefana, San Damiana, na Śląsku,
we Francji, Belgii, Włoszech, Szwajcarii itd.) E: Mów prawdę w Imię
Przenajświętszej Trójcy...
MSZA ŚWIĘTA
A.: Były
niektóre drobne rzeczy, które powinny być zmienione, ale większość nie.
Wierzcie mi! W liturgii praktycznie nic nie potrzeba było zmieniać. Ani lekcja,
ani Ewangelia nie muszą być czytane w języku krajowym. Byłoby lepiej, gdyby
Msza św. była odprawiana po łacinie. Bo spójrzcie na święte przemienienie,
jedynie na nie i to jest bardzo kłujące {rzucające się w oczy). Przy św.
przemienieniu używa się tych słów: — “To jest Ciało Moje, Które za was będzie
wydane", a później jeszcze: — “To jest Krew Moja, Która za was i za wielu
będzie wylana". Tak powiedział Jezus. E.: Czy nie jest dobrze, jeżeli się
mówi: — “za wszystkich?" (zamiast: za wielu będzie wylana) Mów prawdę w
Imię...! Nie wolno ci kłamać!!! A.: Nie, właśnie nie. Przekład ten, nie jest
tak całkiem dobry i mówi się po największej części (w wielu współczesnych
posoborowych przekładach liturgicznych (niepolskich) — “za wszystkich".
(Zdanie nawiasowe pochodzi od tłumacza). Musi być nie “za wszystkich", a
“za wielu..." Jak tylko tekst nie jest dobry, dokładny, to natychmiast nie
ma całej pełni łask. Msza św. jest z pewnością ważna, ale nie ma tam już całej
pełni łask; kanałem łask płyną one już bardzo skąpo. A święte przemienienie nie
przynosi tyle łask, jeżeli kapłan nie wykonuje (św. Obrzędu) całkowicie i
według prastarej Tradycji i w Imię Boże. Musicie mówić tak jak Chrystus: — “Za
was i za wielu.." E. Czy Chrystus nie wylał jednak za wszystkich swej
Krwi? Mów prawdę w Imię...! A.: Nie, On pragnąłby wylać ją za wszystkich, ale
faktycznie nie popłynęła za wszystkich. E. Czy dlatego, że wielu ją odrzuciło?
Mów prawdę w Imię...!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz