25
STAN OBECNY
Opętana nie jest jeszcze wolna, ponieważ jej misja nie została jeszcze zakończona. Jej rodzice w krótkich i trzeźwych zdaniach potwierdzili ważniejsze daty z jej życia — również jak ich udręczaniach i córki. Po 1974 r. nie wiedzieli, co było przyczyną jej udręczeń, cierpień ich ukochanej córki. Próbowali wszystkiego, co mogli uczynić przy pomocy lekarskiego i psychiatrycznego kunsztu, dla złagodzenia i uzdrowienia swej córki. Nie pozostało im już nic innego, jak ucieczka do modlitwy, co się szczególnie u rodziców rzuca w oczy, to jest ich trzeźwy rozsądek, daleki od wszelkiej żądzy cudu, sensacji i żądzy czegoś nadzwyczajnego.
Przyczyna ciężkiego cierpienia ich córki jest dla nich
niewytłumaczona i poddają się modlitwie i cichej nadziei niepojętej woli
Miłosiernego — Dobrego Boga. Liczne dokumenty, taśmy magnetofonowe, poczynione
podczas egzorcyzmu, jak też listy, są do dyspozycji Władz Kościelnych. Każdy
powinien jednak zrozumieć, że w tej książce nie podajemy ani nazwisk, ani
miejscowości, ani fotografii, by umęczonej kobiecie i jej rodzinie oszczędzić
napływu odwiedzających i nowego udręczenia. Ta sama Opatrzność Boża sprawiła,
że ani sąsiedzi, ani przyjaciółki nie mają o tym (o jej opętaniu) najmniejszego
pojęcia. Jej opętanie jest tylko wewnętrzne i na zewnątrz ona tego nie okazuje.
Dręczona jest tylko strasznie w nocy, ale podczas dnia wykonuje swoje
obowiązki. Nie może uczestniczyć od 1975 r. we Mszy świętej, ponieważ podczas
Mszy św., jak też podczas udzielania błogosławieństwa i kontaktu z relikwiami i
innymi poświęconymi przedmiotami, dają o sobie znać demony. Według możliwości
odwiedza ją co tygodnia pewien kapłan, aby udzielić jej św. Sakramentów.
PLAN BOGA
Z takim
wielkim poddaniem się przyjęte przez tą kobietę cierpienia wynagradzające,
wielkie wewnętrzne cierpienia i całkowite opuszczenie, które musiała znieść,
przede wszystkim po egzorcyzmach, pójdzie razem z cierpieniami Chrystusa, Jego
przedśmiertelną bojaźnią (w Ogrójcu i na Krzyżu), z Jego opuszczeniem, na dobro
i ratunek nieśmiertelnych dusz. Jest to największa troska, naszej ofiarnej
duszy — zbawienie dusz! Nie cierpi ona przecież z powodu swych własnych
grzechów, lecz jest ofiarą zadość uczynną, wynagradzającą na zarządzenie
Najwyższej Królowej Nieba i Ziemi. Matka Boża chce przez nią, przez demony, dać
światu i Kościołowi ostatnie ostrzeżenie, upomnienie, wszystkim ludziom do
poprawy, do pokuty, do wykorzystania jeszcze tego bardzo krótkiego czasu, jaki
jeszcze zostaje... (Przed doczesnymi wiecznymi karami dla niepokutującego
świata). * [Każdy czytelnik tej książki proszony jest o serdeczną modlitwę w
intencji tej ofiary wynagradzającej duszy]*
OŚWIADCZENIE
Ja, niżej
podpisany, dr Michał Mouret, ordynator wydziału psychiatrii Szpitala w Limoux
(Aude), po zbadaniu Pani R. B. w Szwajcarii i po asystowaniu w dniu 26.1 V.
1978 r. przy egzorcyzmowaniu jej w obecności 4 kapłanów, podczas trzech i pół
godzin, oświadczam, że rodzaj objawów u niej stwierdzonych nie świadczy ani o
chorobie umysłowej ani o histerii i w tym przypadku należy te dwie diagnozy wykluczyć.
Zachodzi tu zjawisko mediumistyczne, które Kościół ma zwyczaj zaliczać do
opętania, przynajmniej przejściowego.
Dr Michał
Gabriel Mouret
26
DLA UWAGI I ZROZUMIENIA
Demony są
zmuszane przez Niebo, że wbrew swej woli muszą mówić o Kościele i jego teraźniejszym
stanie i to w taki sposób, że szkodzi to królestwu szatana, a przynosi pożytek
Królestwu Chrystusa. Duchy piekielne w swej złości, prawie nigdy nie używają
Imienia Maryja, Najświętsza Maryja Panna albo Matka Boża, lecz mówią o Niej!
“Ta tam z góry (Die da Oben). Poza tym nie wymawiają nigdy demony: “Maryja
chce, lecz: “Ona chce", “Ona nas zmusza", “Ona każe nam mówić"
itd. Tak samo zastępczo wyrażają Imię Jezusa i Boga, przez to, że palcem
opętanej wskazują do góry. Jeżeli demony żądają modlitwy, względnie mówią, że
trzeba taką lub inną modlitwę odmówić, przedtem aniżeli coś wypowiedzą, to nie
następuje to z woli piekła, które by tego chciało, lecz z woli Nieba, które
wyraża swą wolę za pośrednictwem demona. Trzeba też wziąć pod uwagę, że opętana
osoba, jest bardzo dręczona podczas wypowiedzi przez brak tchu, padaczkę,
konwulsje, bóle sercowe i duszenie. Na skutek tego zdania są często urywane,
niedokończone i źle wypowiedziane. Ponieważ ta dokumentacja zwraca się
przeciwko piekłu, demony odmawiają często mówienia, często używają także
wybiegów, mruczą, krzyczą, szydzą itd.
Szczególnie
w drugiej części tej książki (maszynopisu) z powodu braku miejsca i dla
prostoty, nie zostało to uwidocznione. Pomijając to wszystko walka była o wiele
cięższa i zużywała bardzo wiele czasu, aniżeli mogłoby się to wydawać
czytelnikowi. Powinniśmy to wyraźnie zauważyć, abyśmy nie odnieśli fałszywego
wrażenia, że tak ważne dla Kościoła wypowiedzi, nastąpiły z łatwością. Wypadek
(opętania) nie dotyczy osoby z Zurichu i nie ma z nim nic wspólnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz