59
E.: Mów prawdę z polecenia Matki Bożej, tylko prawdę! J.: ... pomyśli kto może to jakiś dyplomata, albo dyrektor... (śmieje się cala gębą) albo jest to jakiś konferansjer, ten tam... E.: Mów prawdę z polecenia Matki Bożej i tylko prawdę! J.: ... czy ten taki jakiś tam... (szyderczy śmiech) E.: Mów prawdę z polecenia Matki Bożej, zaprzestań drwin, nie rób nam takich kawałów (sztuczek). Mów teraz z polecenia Matki Bożej! J.: ... albo jest to jakiś “osioł", który tam... zabiega, kręci się, dookoła aby złowić “seks bombę"? E.: Mów prawdę, mów tylko prawdę, to czego chce Matka Boża! J.: To należy do tego (mowa o tym zachowaniu się takiego kapłana) to należy do tego (śmieje się nadal złośliwie)
E. Mów prawdę, z polecenia Matki Bożej, co Ona chce powiedzieć — Judaszu Isakrioto! J.: Właśnie to jest prawda... (burczy) E. Mów w Imię Jezusa...! J.: Ja nie chcę mówić...! E. Prawdę musisz powiedzieć, mów Judaszu Iskarioto...! J.: To jest tak. E. Musisz mówić z polecenia Matki Bożej! J.: Jeśli taki przyjdzie w sportowej koszuli — jeżeli to możliwe jeszcze podstawny, elegancki — wtedy każda “kwoka" mogłaby myśleć... że ją chce... Co to jest za przykład takiego kapłana, co on daje za przykład? Jak wiele błędów (grzechów) miało miejsce w ostatnich latach tylko z tego powodu... Tego wszystkiego można by uniknąć, gdyby kapłani żyli w prawdziwym, w swym pierwotnym, dobrym, starym, tradycjonalnym.. (przerwał — burczy). E.: Mów prawdę z polecenia Matki Bożej, co musisz powiedzieć! J.: ... nie tylko dobrzy... (burczy) E.: Mów prawdę, mów, wyrzuć z siebie tą prawdę, pełną prawdę, mów Judaszu Iskarioto w Imię...! J.: ... bardzo do twarzy (wszystkim duchownym) habit albo sutanna... E.: Mów nadal w Imię...! Lucyferze nie możesz powstrzymywać Judasza! J.: ... w ich księżowskiej sutannie, habicie... albo ja wiem, w czym... mogliby chodzić. Wymieńmy dla przykładu Benedyktynów. Nie jednemu księdzu pasowała by suknia św. Benedykta lepiej aniżeli świeckie plugawe ubranie, które nie może nigdy przedstawiać tego, co powinno przedstawiać. Weźmy na przykład suknię św. Franciszka z kapturem. Niekiedy laik mógłby na sam widok tak ubranego zakonnika, chociażby go widział tylko z daleka — nie musiałby on przy nim stać — jak często był taki widok — stawał się ratunkiem jakiejś duszy... U wielu ludzi powstaje wtedy taka myśl (refleksja), że jeżeli są jeszcze kapłani musi istnieć pomimo wszystko także Bóg, gdyż w przeciwnym razie, ludzie nie mogliby takiej sukni...
60
E.: Mów
nadal prawdę z polecenia Matki Bożej, co musisz powiedzieć, co ci poleca Matka
Boża, tylko prawdę! J.: I taki sobie pomyśli:, Jeżeli istnieje Bóg, to muszę
się także zastanowić nad sobą! Jak powinienem postępować? Jak postępuję?
Następnie rozmyśla nieraz nawet myśli i zastanawia się nad swoim życiem, nad
zmianą postępowania. W końcu jednak znajduje drogę do jakiegoś brata w habicie
albo do czarnego z guzikami w sutannie, albo do zakonnika w sukni Benedykta,
albo wreszcie do jakiegoś, jak oni się tam nazywają... Byłoby to dla was i dla
całego świata wielkim plusem, byłoby to plusem dla wielu dusz! Zostałyby tylko
przez to samo uratowane — tysiące i tysiące dusz! Właśnie w pociągu albo
miejscach publicznych, albo wszędzie gdzie chodzą i stoją (w grupkach) wtedy
niektóre kobiety lub mężczyźni zachowują się więcej skromnie, albo nie tak
samowolnie, albo powiedzmy to wpłynęłoby dodatnio na ich zachowanie się...
(urywa...) E.: Mów prawdę Judaszu Iskarioto! Powiedz, co Matka Boża ci poleca i
tylko prawdę, w Imię...! J.: Jakiś dobry promień przeszedłby na tych ludzi, na
ten widok. Pomyśleliby: to jest kapłan, sprowadza on błogosławieństwo Boże,
rozdziela Święte Sakramenty, oraz całą moc. Za nim musi stać, więc Bóg. W ten
sposób (niewłaściwy) nie możemy postępować, kiedyś będziemy musieli przecież
umrzeć... Tak to jest mniej więcej, o czym powiedziałem już. Potwierdzam to
jeszcze raz, ponieważ to także... (urwał) E.: Mów prawdę Judaszu Iskarioto, co
Matka Boża ci poleca! Lucyferze! Ty nie śmiesz Judasza Iskariotę powstrzymywać,
ani mu przeszkadzać w Imię...! J.: —... jest to straszne, gdy jakaś dama w mini
sukience siedzi na przeciw księdza w nieprzyzwoitym ubraniu i nie wie, że jest
to ksiądz. Widzi ona wprawdzie w jego oczach, albo w całym jego zachowaniu, że
musi w nim być coś wyższego, odczuwa ona to w pewnym sensie, i dlatego tym
więcej chce się do niego zbliżyć. Nie stałoby się to, gdyby był on w sutannie,
albo w sukni zakonnej. Zdarzenia takie doprowadziły już wielu kapłanów do
porzucenia swej drogi, doprowadziły do małżeństwa i do opuszczenia szeregów
kapłańskich !!! Z Kościołem Katolickim jest źle! Osiągnął on punkt zerowy!
(kulminacyjny). E.: Mów prawdę Judaszu Iskarioto! Lucyferze, ty nie możesz
Judasza Iskariotę powstrzymywać, ani mu przeszkadzać! Judaszu Iskarioto — mów,
co Matka Boża ci zleciła! J.: (słychać tylko niezdefiniowane zduszone słowa i
trudności w mówieniu..........) E.: Judaszu Iskarioto mów w Imię...! Lucyferze,
ty nie masz nic do przeszkadzania! Odejdź w Imię...
TYLKO WKROCZENIE BOGA MOŻE URATOWAĆ
KOŚCIÓŁ KATOLICKI
J.: Tylko wkroczenie samego Boga (Tego tam u Góry — wskazuje w górę) może go teraz jeszcze uratować. Jest on całkowicie w naszych pętlach (sieciach) — Kościół! Idzie on ku upadkowi, jest on już omotany (idzie na naszym pasku). Jest on przesiąknięty modernizmem, ideami profesorów, doktorów, księży, którzy mienią się być mądrzejszymi od innych... (Od dawnej nauki Kościoła) Modlitwa i pokuta tylko jeszcze, modlitwa i pokuta mogą pomóc, ale tych, którzy to czynią jest bardzo mało. (głęboki ciężki oddech).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz