69
Co Kościół uznawał do dziś, tego po prostu po tylu stuleciach nie może odrzucić jak starego wysłużonego trzewika, albo starej zużytej szaty, na którą po prostu można przyłatać inne laty! E.: Mów nadal prawdę w Imię Przenajświętszej Trójcy! V.: Smutne jest dla Wysokiej Pani (N.M.P.) i dla Nieba, że tak wielu dobrych, których Ona kocha i którzy z niebem są jedno, jest teraz sparaliżowanych... Wielu nie wie już więcej, co mają czynić w tym zamieszaniu! I powoli powstaje niebezpieczeństwo, że przez to popadną w błędy. Dlatego ja Veroba muszę powiedzieć: Wy o wiele więcej musicie się modlić do Ducha Świętego! Nigdy za dużo do Niego nie można się modlić! E.: Mów prawdę Veroba, wszystko, co z polecenia Matki Bożej masz powiedzieć! V.: Tego nie chciałbym powiedzieć!
Nie ja nie chcę już nic więcej powiedzieć! E.: Ty musisz teraz powiedzieć, co masz do powiedzenia z polecenia Matki Bożej, w Imię Przenajświętszej Trójcy! V.: Ona każe powiedzieć: Nie zawiedźcie nawet wtedy, kiedy sprawiedliwi w was zwątpią! Jezus przepowiedział: “Przyjdzie czas, kiedy każdy, kto was zabije, będzie myślał, że czyni przysługę Bogu". Taki czas mamy w tej chwili. Będziecie zabijani powoli, wielu, ale nie wy. Musicie przejść pewne prześladowanie, przyjdą jednak jeszcze gorsze czasy. Nie będzie to już trwało dziesięciu lat. My jednak nie wiemy sami o tym (datach) dokładnie, wiemy tylko, że jest to bliskie. Chrystus sam powiedział: “Nie wiecie dnia, ani godziny, kiedy przyjdzie Syn Człowieczy". To dotyczy także karzących sądów, nie tylko końca świata. To odnosi się zarówno — to zdanie: nie wiecie... (zarówno do karzących sądów, jak też i do chwili śmierci każdego pojedynczego człowieka). Ostrzeżenie zawarte jest w karzących sądach. Nie będzie ono takie łatwe... Z ostrzeżeniem zaczną się karzące sądy (kary Boże) Tak się zacznie! E.: Mów prawdę Veroba, co musisz powiedzieć, tylko prawdę! V.: Nie będzie to już trwało żadnych dziesięciu lat. Według naszego obliczenia jest z pewnością możliwe, że ostrzeżenie... ale jak już powiedziano my w piekle o tym nie wiemy (o dokładnej dacie) — (strasznie burczy). To, że ono jeszcze nie nastąpiło, to jest “wina" wielu modlących się, że Niebo powstrzymuje się jeszcze z karzącymi sądami. Właściwie jest to paradoks, że się jeszcze modlą. Zamieszanie, przez opóźnienie karzącego sądu będzie tylko większe. Pomimo to musicie się jednak modlić. Ona tego chce, ponieważ przez to uratowanych zostanie więcej dusz. (ryczy przeraźliwie). 5 lutego 1976 r. E.: Egzorcyści AL: Allida - diabeł z chóru ArchaniołówCNOTA I NIECNOTA (WADY)
E.: Mów
prawdę Allido w Imię Przenajświętszej Trójcy...! AL: Jesteśmy wdzięczni tym u
Góry, że jeszcze nie przyszły karzące sądy. Teraz mamy troszkę więcej czasu do
wichrzenia... Ci tam u Góry (w Niebie) mają wszystko w swym ręku (wskazuje w
górę), wszystko leży w ich ręku. My na dole (ma na myśli piekło) obawiamy się,
że wkrótce przyjdzie wielkie ostrzeżenie!
E.: Mów
prawdę w Imię...!
70
AL: Prawie,
że rozwiązaliśmy, zgadliśmy... E.: W Imię Matki Bożej i w Imię...! Mów prawdę!
AL: Gdyż wszystkie znaki, które obecnie są na całym świecie — w klerze — w
naturze — bardzo za tym przemawiają — obawiamy się że... co wy myślicie, my
także wiemy co napisane jest w Apokalipsie. Jeżeli się to porównuje musi każdy
“osioł" przyjąć, że teraz właśnie jest ten czas... Tylko z małymi
opóźnieniami, ponieważ ci tam u Góry mają jeszcze cały czas miłosierdzie... E.:
Mów w Imię... Allido, mów prawdę! AL: My musimy powiedzieć, ponieważ Ci u Góry
tego chcą. Nie traćcie głowy, będziecie mocni jak granit i twardzi jak żelazo i
diament, jeżeli pójdziecie — krok w krok dobrze zgodnie ze starą Tradycją.
Widzicie przecież, dokąd to nowe prowadzi. Wiele dzieci, na przykład jest tak
daleko uświadomionych, że wiedzą wszystko o seksie, przedtem aniżeli opuścili
nocniki. Zasiewa się im to, żeby tak powiedzieć w głowach, że już czterolatki
czy pięciolatki nie mają nic innego na myśli. Są nawet instytucje, jak
przedszkola, szkoły itd., które nie potrafią nauczyć ich nic lepszego i
mądrzejszego jak tylko wbijać im do głowy seks! Co dopiero młodzieży, która
znajduje się w czasie dojrzewania? Rodzice nie wiedzą, co mają czynić. Mają
zaledwie odwagę mówić o tym z proboszczem i walczyć przeciwko temu. Mówią oni
sobie: On jest proboszczem on wie, co czyni (burczy). Młodzież jest zepsuta
(przez takie wychowanie) przedtem niż dobrze potrafi stać na nogach. W ten
sposób najmłodsza i druga najmłodsza generacja nie będzie nigdy prawdziwym
bojownikiem Chrystusa, jeżeli nie nastąpi u nich rewolucyjna, gwałtowna zmiana
zapatrywań. Lepiej by dla nich było, gdyby się byli znaleźli w obozach
koncentracyjnych, aniżeli w takich salach gdzie w czasie nauki seks podawany
jest w domach jak trucizna. Do tego dzieje się to przy sprzyjającej atmosferze
modernistycznego chrześcijaństwa. W Sodomie i Gomorze było to jawniejsze. Wtedy
to co psuje, nie było podawane tak jak teraz łykami i w małych dawkach
(burczy). W Sodomie i Gomorze było to wprawdzie złe, ale oni przynajmniej
wiedzieli, że grzeszyli i odczuwali to. Dzisiejsze dzieci natomiast nie wiedzą
nawet często, że grzeszą. Spostrzegają za późno, że zostały wtrącone w grzech.
Kapłani, nauczyciele i wychowawcy, którzy są za to odpowiedzialni, często
wątpią, czy ich działalność jest niedobra. Niekiedy odczuwają jeszcze głos
sumienia, a niekiedy myślą, że to, co robią jest z Ducha Świętego!!! E.: W Imię
Przenajświętszej Trójcy, Niepokalanego Poczęcia, Matki Bożej z Góry Karmelu,
Św. Proboszcza z Ars i Katarzyny Emmerich mów nadal, co masz do powiedzenia!
AL: Nigdy jeszcze nie było takiego zamieszania jak teraz. Panował wprawdzie w
czasie reformacji wielki kryzys, ale wtedy było raczej rozdwojenie.
Dobrzy
pozostali na prawej stronie, a inni przeszli po prostu do protestantyzmu.
Luteranie byli jednak lepsi od złych katolików. Wtedy dla Kościoła był to
straszny minus, ale teraz znajduje się wszystko w jeszcze o wiele gorszym
stanie. Wtedy masy wiedziały, nawet u protestantów, że uczyniły coś nieprawego.
Wtedy podzieleni zostali na trzy grupy: Lutra, Zwinglego i Kalwina —
spostrzegli wkrótce, że nie może to być prawdziwym Kościołem, szczególnie z
tego powodu, że ci trzej zwalczali się wzajemnie. Wtedy wprawdzie katolicyzm
był kryzysowy, ale przynajmniej protestanci widząc tych dobrych wiedzieli, że
są ci katolicy jednolici. Byliby chętnie wrócili z powrotem, w każdym razie
Luter, ale było już za późno. My (wskazuje w dół) uwikłaliśmy go już za mocno...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz