poniedziałek, 26 stycznia 2026

O.BONAWENTURA MEYER OSTRZEŻENIE Z ZAŚWIATÓW str. 109, 110

109

Powinna Ona pozostawać tam gdzie jest, nie powinna Ona przez cały czas szykanować nas i dyrygować nami!!! E.: Demony są jednak także na tym świecie! B.: W tym wypadku macie już rację, ale dlatego, pomimo to jest to szalony dół. (ciężko tam wytrzymać). Ona nie musi przez cały czas nas szykanować i dyrygować nami! E.: W Imię Trójcy Przenajświętszej... powiedz nam prawdę i tylko prawdę, co masz nam do powiedzenia z polecenia Najświętszej Maryi Panny!

B.: To jest dla nas przeklęta sprawa... O tym nie chcielibyśmy mówić. To nie jest nasza branża i nasza sprawa, czego Ona tam u góry chce od nas (wskazuje w górę). Nie powinna Ona krzyżować naszych planów... E.: Milcz o tym, co nie należy do rzeczy. Mów o tym, czego chce Matka Boża, nic innego. W Imię! B.: Ona ma stale takie kościelne idee... Ja nie chcę nawet głośno o tym mówić, gdyż w końcu przyjdziecie znowu z wodą święconą i błogosławieństwem. E.: Rozumie się samo przez się, że przyjdziemy z wodą święconą i błogosławieństwem...! Mów w Imię...! B.: Ona myśli (N M P)... tego nam jeszcze brakuje, że Ona teraz tego chce, Ona myśli, że powinniście uklęknąć i najpierw odmówić trzy razy: święty Boże... i Koronkę do Łez Najświętszej Maryi Panny, ale my myślimy, że wy nie powinniście się modlić, bo im bardziej się modlicie, tym bardziej my przeciwko wam walczymy. Wy nas prowokujecie i podniecacie (tymi modlitwami). Wasze życie będzie o wiele łatwiejsze, jeśli się nie będziecie modlić i będziecie raczej czynić, czego my chcemy. E.: My nie chcemy wygodniej, łatwiej żyć, chcemy czynić tylko wolę Bożą! B.: Prześladuję was tylko za to i macie takie szalone idee... (wspólnie są odmawiane modlitwy “Święty Boże", jak też koronkę do Łez Najświętszej Maryi Panny}. B.: Z Koronki do Łez Najświętszej Maryi Panny zrezygnowaliśmy bardzo chętnie! W międzyczasie woła: — Koronka do krwawiących Łez byłaby naprawdę lepsza, ale wy musicie się modlić tylko do Łez. E.: Powiedzmy, byłoby lepiej do Łez i Krwawych Łez... B.: Dwie razem byłyby lepsze (krzyczy) zwrócony do jednego z kapłanów. Czy nie możesz odsunąć twoich łap. Nie znosimy takich poświęconych łap... A tego różanego także nie (Różaniec).

DUSZE CZYŚĆCOWE - CZYŚCIEC ODPUSTY

E.: W Imię Najświętszej Maryi Panny, w Imię Wszystkich Świętych Aniołów Stróżów, do których się modlimy... B.: Także dusze czyśćcowe mogą się modlić, chociaż nic innego nie mogą, ale modlić się mogą. Mogą także coś tak głupio brzęczeć, coś za Kościół. (Belzebub chciał ośmieszyć modlitwy dusz czyśćcowych). Gdy je się jednak do tego wzywa, wtedy muszą to czynić i czynią to też. One widzą, co się teraz odgrywa... Wiedzą właśnie bardzo wiele, szczególnie te, które są bliżej Boga. E.: Co to znaczy, że Dusze Czyśćcowe chcą pomagać w modlitwach za Kościół? B.: Tym najgłębiej pogrążonym w czyśćcu, których jeszcze możemy dręczyć, (bo jest wiele stopni intensywności cierpień) i które są bardzo uciskane, to jeszcze widzimy i one mają mało możliwości (pomóc komuś).

110

Według tego możemy także wiedzieć. Te najgłębiej pogrążone w czyśćcu, nie wiedzą, jeżeli były całkiem małymi ludźmi i wiele grzeszyły — nie wiedzą niektóre nic, czy są w piekle, albo zostały uratowane (czy są w czyśćcu). Tym najniżej na dole (w czyśćcu) możemy jeszcze dokuczać, znajdują się one w tzw. głębokim jeziorze. E.: Czy stąd mogą być wyswobodzone? B.: Tylko przez szalenie wielkie modlitwy i ofiary. Wiele tych dusz pozostanie tam aż do końca świata, a później pójdą do radości, i będą w końcu wysławiały Boga w całym poddaniu się, że je sam ostatecznie osadził. Ten czyściec, to jeżeli można tak powiedzieć jest na granicy piekła i czyśćca. E.: Ale, czy jest jeszcze czyściec? B.: Jest to jeszcze czyściec. Tam są po większej części takie dusze, które wprawdzie zasłużyły na piekło, które jednak przez pokutę, wiele pokuty za nich przez innych ludzi, którzy się za nich ofiarowali, zostały w ostatniej chwili uratowane. Niechętnie chcemy o tym mówić. Nie musicie się modlić za dusze czyśćcowe, my patrzymy na to niechętnie. (Opinia demonów). Oni (wskazuje w górę) myślą w niebie — że Judasz musiał to już powiedzieć 31 października, że biedne dusze czyśćcowe, są teraz bardzo poszkodowane (opinia demonów). One powinny tylko cierpieć i zdychać, my musimy to także przeżywać. Wy nie musicie teraz prosić o odpusty, jak to teraz prosicie, i jak to Kościół teraz zarządził. One (dusze czyśćcowe) powinny teraz zdychać, bo my też w piekle musimy przechodzić straszne rzeczy! E.: W Imię...! Pytam cię: czy można w dalszym ciągu uzyskać odpust “toties quoties" we wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny? B.: Co jeden papież ustanowił, tego nie może inny tak bez powodu, bez ważnych powodów unicestwić, tak jak odstawia się stary but, kiedy jest brudny, albo nam się nie podoba. E.: W Imię... mów prawdę i tylko prawdę? B.: Jeżeli dajecie komuś podarunek, bardzo wielki podarunek, (mówimy o tym niechętnie) — odpusty są niezmierzenie wielkimi podarunkami, niezmiernymi skarbami dla biednych dusz w czyśćcu, są one bezcennymi skarbami. Gdy daje się komuś wielki podarunek, a podarunek ten bardzo się podoba obdarzonemu i ma z tego podarunku niezmierną radość i stale się nim zajmuje, i jest dla niego zyskiem, wtedy dający nie może przyjść i powiedzieć: Ty, ja popełniłem wtedy głupstwo, pobawiłeś się już dosyć, teraz musisz ten podarunek oddać... tak przecież nie można. Wtedy obdarzony powiedziałby: czy ty fantazjujesz, marzysz? Czy myślisz, że ja oddam ci taki podarunek, który ty mi dałeś! Powiedziałby wtedy także: — upłynęły lata, upłynęło 10 lat od tego czasu, kiedy ty mi dałeś ten podarunek z odpustami. Odpusty, które papież kiedyś ustanowił, każą powiedzieć Oni tam u góry (wskazuje w górę} nie może bez ważnego powodu unieważnić. I na przykład, tylko, dlatego, ponieważ przy akcie — “Wieczne odpoczywanie", albo Najświętsze Serce Jezusa, spraw bym Cię kochał coraz więcej, było 100 dni lub 300 dni lub 7 lat itp., tylko z tego powodu nie ma jeszcze papież prawa znieść te odpusty. To nie było właściwie tak bardzo przez papieża (Pawła VI) samego planowane i nakazane.

Przede wszystkim jest to sprawa takiego prądu (kardynałów Watykańskich), który to prąd, w Kościele chciałby wszystko znieść, unieważnić. Ludzie z tego prądu tak rozumieją: ogół (wiernych) przecież nie rozumie, co to oznacza 300 dni, siedem lat, albo odpust zupełny..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz