117
Jeżeli jednak tylko trzy godziny lub godzinę pozostają na czczo nie ma tu już żadnej ofiary (a ludzie nie skłonni do żadnych ofiar i poświęceń mają teraz ułatwione “przyjęcie" Chrystusa... jakie to może być przyjęcie...?). W związku z tym zniesieniem, czy też złagodzeniem postu, to wielu szło, czy idzie po linii takiego rozumowania:, jeżeli papież mógł zmienić, znieść z tylu i tylu godzin do trzech godzin, a później do jednej godziny, to można także kwadrans przed tym nim się idzie do Komunii coś zjeść. Teraz jest wszystko łatwiejsze, jest wszystko udogodnione, jest to, więc wszystko jedno trochę wcześniej czy trochę później.
Tak samo jest ze spędzaniem płodu, i tak rozumieją wszędzie. To dawniejsze było przez papieży lepiej przemyślane (dawny post Eucharystyczny) i było to o wiele lepsze patrząc całościowo, aniżeli jest dzisiaj. Bo gdzie nie ma ofiary, i wyrzeczenia, tam jest także o wiele mniej błogosławieństwa i o wiele mniej łask. Wtedy myślą także ludzie, że nie potrzeba aż tak kroczyć naprzód, kroczyć ku doskonałości, bo można i dreptać w miejscu. Dawniej trzeba było to mieć na uwadze i o tym myśleć: nie wolno mi jeść, bo On przyjdzie do mojego serca. On jest Najwyższy, Najświętszy, którego wielkości i wzniosłości człowiek nigdy nie osiągnie. O tym myślało się stale i często modlono się już w nocy. To czyni stale jeszcze wielu, lecz przecież mniej. Wtedy, patrząc na całość tej sprawy, przywiązane do tego było większe błogosławieństwo (do Komunii św.), kiedy ułatwianie nie było jeszcze wprowadzone. To samo dotyczy spowiedzi...KOMUNIA ŚWIĘTA NA RĘKĘ W KOŚCIELE
PIERWOTNYM
E.: W
Imię...! Jak to było z Komunią św. na rękę w pierwszych czasach Kościoła? B.:
Chrystus dał, to widzieliśmy wtedy sami, Chrystus dał chleb, który łamał
naprawdę nie do ręki. Nie chcemy więcej mówić, nie chcemy mówić! E.: W Imię...!
B.: Tego nie mówimy chętnie, tego nie możemy przecież chętnie. E.: W Imię
NMP...! B.: Chrystus dał wtedy przy wieczerzy chleb Apostołom bezpośrednio do
ust, po wypowiedzeniu słów: To jest Ciało Moje. O Krwi nie potrzebujemy wcale
mówić. Została Ona tak czy tak wypita, ale nie przyszła wcale do rąk.
Apostołowie, którzy uczestniczyli w tej Wieczerzy, nie czynili nigdy inaczej. Udzielali
Komunii św. do ust... Chrystus nie chciał, aby to podawano później do rąk...
Jeżeli to później podawano na ręce, to tylko z fałszywego zrozumienia,
interpretacji. Chrystus tego nigdy nie chciał. Nawet On sam dawał do ust, a
także Matka Boża nie przyjmowała tego Sakramentu nigdy inaczej, jak tylko na
kolanach... Ach my nie chcemy tego mówić. Byliśmy na Nią wściekli (wskazuje w
górę), kiedy przyjmowała Komunię. W mistyczny sposób widziała Ona wszystko i
wspólnie przeżywała, co się wtedy działo we Wieczerniku, Ona prawie zawsze
wiedziała wszystko. Była Ona przeznaczona do przewodniczenia Kościołowi.
Wprawdzie byli przeznaczeni do tego także Apostołowie, ale Ona musiała ich w
wielkim stopniu wspomagać. Musieliśmy to już raz powiedzieć. Klęczała dniem i nocą
i modliła się za Apostołów, aby wszystko w Kościele Chrystusowym szło prawą
drogą. Apostołowie, którzy byli przy Ostatniej Wieczerzy, nie udzielali Komunii
inaczej jak tylko do ust. Gdy później było inaczej, to nie wina Apostołów.
Także Jezus i Matka Boża nie mają w tym żadnej winy. Oni (wskazuje w górę} nie
zaprowadzili tak tego i nie chcieli, nie mieli wcale takiego zamiaru.
118
E.: Kto
chciał, kto zaprowadził Komunię św. na rękę? B.: O to nie powinieneś się wcale
pytać! E.: W Imię Ojca...! B.: To uczyniliśmy później my demoni i tośmy
“rozdmuchali" i w ten sposób omotali. Myśleliśmy: gdybyśmy mogli u
pierwszych chrześcijan zaprowadzić Komunię na rękę, to można by później
powiedzieć, że u pierwszych chrześcijan była także Komunia na rękę. Właśnie ten
Sobór albo co ludzie (posoborowi) na tych przesłankach (Komunii u pierwszych
chrześcijan na rękę) się oparli, a nie to nie znaczyło wtedy (czyli to pochodzi
od Chrystusa, Apostołów itd.). Pierwsi chrześcijanie żyli przecież tak blisko
Chrystusa, Apostołów. Jeżeli tak, to przecież to jest dobre i nie może być
żadnym grzechem (Komunia na rękę). To jest fałszywe rozumowanie, nieznajomość
rzeczy, bo tego właśnie Bóg nie chciał. My demoni myśleliśmy sobie już wtedy,
że jeżeli doprowadzimy do tego (do Komunii na rękę) to nastąpi pewnego rodzaju
spolitowanie, lekceważenie tego Sakramentu. I tak się stało, przyszło do
Komunii na rękę. Świątobliwe dusze i ci wielcy Nauczyciele Kościoła dojrzeli
przecież znowu, do czego to wszystko prowadzi i że jest lepiej, jest większe
uszanowanie, cześć, kiedy się tego tam u góry (wskazuje w górę) podaje do ust,
kiedy Go nie można po prostu wziąć w swoje łapy, swoje brudne ręce... z długimi
albo polakierowanymi paznokciami, albo pokaleczonymi (owiniętymi w szmaty)
rękami... Nie możemy naraz wszystkiego powiedzieć. Niekiedy się ludzie, którzy
się nawet po nocy nie umyli, swych łap, jeżeli gdzieś... nie chcą przecież tego
powiedzieć... jest to straszny brak czci... Jest także wielu takich, którzy nie
tak bardzo wierzą w Boga. Którzy wszystko uważają za symbol, tak jak to w
części robią protestanci. Sobór na początku nie był tak usposobiony (na Komunię
na rękę) później jednak postanowiono (niektórzy biskupi), że trzeba wyjść
naprzeciw protestantom i innym... Oni myśleli (ci niektórzy biskupi,
kardynałowie) to byłoby solidarnie i dobre i byłoby miłością bliźniego i w ten
sposób mogliśmy osiągnąć po części także przy pomocy wolnomularzy, że mówiono:
trzeba być solidarnym, charytatywnym, praktykować miłość bliźniego, wychodzić
sobie naprzeciw, aż doprowadzono później do stanu, że wszystko mogło zostać w
jakiś sposób cośkolwiek spospolitowane i zmienione... i tak przekręcone, że
straciło na wartości i głębokim sensie. W ten sposób mogło się to stać, że
stracone zostały przez to (tę tzw. Odnowę Posoborową) znaczne łaski, ponieważ
idzie się z prądem wielkiej masy (tłumu).
OSTROŻNOŚĆ W WYDAWANIU SĄDU
E.: W
Imię...! B.: Są w każdym razie ludzie, którzy działają w dobrej wierze i myślą,
że pochodzi to wszystko naprawdę od papieża, a nie wiedzą, że istnieje sobowtór
(Pawła VI). Nie wiedzą oni także, że Komunia na rękę jest grzechem. Nie chcą
oni także wypaść z szeregów (z tłumu) i podpaść, przede wszystkim nie wiedzą
oni, co powiedziano w tej książce (Mahnung...) albo, co powiedzieli już różni
mistycy współcześni, (którym oznajmiono z Nieba), że nie wolno przyjmować
Komunii św. na rękę. To nie jest żaden ciężki grzech dla tych ludzi. To nie ich
wina, że kapłan tak czyni. Dzieje się tak także w wielu kościołach, że kiedy
ludzie przyklękają i chcą przyjąć Komunię do ust, są przez niektórych księży
dyskryminowani, wtedy grzech nie jest także taki ciężki. Osadzone to zostanie w
każdym poszczególnym wypadku przez Boga, przez Tego tam u góry (wskazuje palcem
w górę) i Niebo. Nie można odnośnie tych ludzi powiedzieć, że pójdą oni teraz
do piekła, gdy przyjmują Komunię na rękę, ponieważ nie wiedzą o tym, że Ci tam
u góry tego nie życzą sobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz