115
W przeciwnym razie, dziecko nigdy nie będzie kroczyć po właściwej drodze. Będzie ono później miało uczucie, będzie tak rozumowało, poszedłem wtedy do pierwszej Komunii św. bez spowiedzi... a więc jeśli wtedy to, dlaczego teraz, później trzeba się... (nie chcemy już więcej mówić, nie chcemy więcej)! E.: Mów, w Imię Jezusa, całą prawdę, co rozkazuje ci Matka Boża! B.: Dochodzi później do tego u niektórych dzieci, u młodzieży tak daleko, że u nich już nic nie znaczy, przyjąć Najświętszy Sakrament w stanie grzechu ciężkiego... E.: Mów, co każe Matka Boża, tylko to co Ona mówi i czego chce. Mów. B.: Dlatego wzywa Ona wszystkich rodziców, katechetów i nauczycieli aby powiedzieli dzieciom, by nigdy, nigdy, nie przystępowali do Komunii bez dobrej spowiedzi (Oddycha z trudnością).
Jeżeli tego nie uczynią, lepiej będzie, jeżeli nie pójdą, ponieważ wtedy, jest o wiele mniej łask, nie ma obfitości łask. Trzeba by także ludziom powiedzieć, że jeżeli zachowują przepisy odnoszące się do przyjmowania Komunii św. Stan łaski uświęcającej, dobra intencja i przepisana od czasu do czasu spowiedź wtedy Komunia św. przynosi o wiele więcej łask, ma o wiele większą wartość, aniżeli wtedy, kiedy wierni przyjmują Ciało Pańskie bez spowiedzi (to znaczy rzadko się spowiadają). B.: Każda spowiedź daje niezmierzone łaski, które można poznać dopiero we wieczności tzn. w Górnych regionach (wskazuje w górę) tam u góry (jęczy). E.: Mów prawdę, w Imię Jezusa, tylko prawdę, całą prawdę! Belzebubie mów nadal, co Matka Boża rozkazuje ci powiedzieć! B.: Ona (wskazuje w górę) cierpi wielką udrękę i ból, jak tylko On przyjmowany jest niegodnie, albo po prostu przyjmowany, jakby był kawałkiem chleba, albo inną potrawą, którą się przyjmuje, gryzie i je, nie myśląc o tym, co to jest. Cierpi Ona jednak całkiem szczególnie przez to, że dzieci przystępujące po raz pierwszy, zostają po prostu dopuszczone, nie tylko bez spowiedzi, lecz także nie przygotowane na przyjęcie tego Boskiego Sakramentu. Tak... Tak... (wydobywa zaledwie ze siebie te słowa), nie mają one prawdziwego całkowitego... E.: Mów nadal w Imię Jezusa... B.: ... przygotowania do Komunii św. nie mają żadnego dobrego przygotowania, nie mówiąc już wcale o spowiedzi. Wielu już z tych przystępujących do Komunii św. nie wie nawet, że trzeba wzbudzić akty: wiary, nadziei i miłości. Zostało im po prostu powiedziane... E.: Mów nadal w Imię Jezusa, w Imię Trójcy Przenajświętszej i Ojca..! B.: ... zostało im po prostu powiedziane — zostaniecie teraz dopuszczone do Komunii. Chrystus jest dobry dla wszystkich, kocha On wszystkie dzieci, przyciska do swego Serca. Jesteście jeszcze niewinne, On kocha przecież takie dzieci. Idźcie do Niego, otwórzcie przed Nim wasze serca, jednoczcie się z Nim, jak często tylko chcecie. Cieszy się On z tego bardzo... Nie zważają jednak na to, że nie ze wszystkich dzieci może On mieć radość. Tego nie widzą, przechodzą nad tym do porządku dziennego (jęczy). E.: Mów prawdę i tylko prawdę Belzebubie, w Imię...! B.: Nie zważają oni, że dla Chrystusa, jest to często obrzydliwością wchodzić do takiego serca, które ma w sobie już wiele grzechów... Nie chcemy już więcej mówić! E.: W Imię Jezusa, w Imię Trójcy Przenajświętszej i Ojca... w Imię Jezusa powiedz prawdę, co nakazuje ci mówić Matka Boża! Mów prawdę Belzebubie, mów nadal!B.: Ona —
(wskazuje w górę) wzywa i każe powiedzieć, że powinno się do Komunii św.
przygotować o wiele żarliwiej, pełniej i z dobrą intencją, aniżeli się to
dzieje obecnie.
116
Przede
wszystkim jednak jak to już powiedziałem, musi być najpierw bezwarunkowo
spowiedź! Rodzice powinni swoje dzieci troskliwie, bardzo troskliwie,
przygotować, do tego modlić się z nimi codziennie. Powinni go przepytać i
czynić, co się tylko da, aby dziecko odprawiło dobrą spowiedź. Nie potrzeba,
aby szli do kapłana i mówili mu: ty nie uczyniłeś tego dobrze, i przez to
wywoływali opozycję. Tego wcale nie muszą. Mogą jednak i muszą to bezwarunkowo:
w całkowitym spokoju przeprowadzić pouczenie dziecka sami, przygotować go
dobrze do dobrej spowiedzi i Komunii Świętej. Po miastach jest wiele różnych
kościołów. Jeżeli mieszkają na wsi, powinni udać się sami gdzie indziej z
dzieckiem do pierwszej spowiedzi, jeżeli się wstydzą swego miejscowego kapłana.
Przez oczyszczenie duszy stanie się dziecko uczestnikiem o wiele większych
łask. Są to znaczne, decydujące o całym życiu — łaski, które się traci,
ponieważ dziecko nie nauczyło się przystępować do Chrystusa z czystym sercem, z
właściwym usposobieniem w dniu pierwszej Komunii świętej (krzyczy). Musiałem to
jeszcze powiedzieć, musiałem to jeszcze powiedzieć! To musi zostać zamieszczone
w waszej gów... szmacie (tej książce).
POST EUCHARYSTYCZNY
18 czerwca
1977 r. E.: Egzorcyści B.: Belzebub E.: W Imieniu Matki Bożej mów prawdę...!
B.: Jest tak: Sakramenty (obrzędy przy udzielaniu Sakramentów) nie musiały być
wcale zmieniane. Stało się tak po części przez masonerię. Z drugiej strony
stało się tak na przykład przy przyjmowaniu Komunii św. z woli papieża, który
rozumował w ten sposób: jest to za trudne, jest to zbyt uciążliwe prawo, gdy
wierni od północy aż do przyjęcia Komunii św. muszą być na czczo. Zdarzało się
to zwłaszcza przy misjach, że do południa albo wieczora musieli zostawać na
czczo, a to było często trudne. Był to jednak szalony plus, ponieważ ludzie
musieli przez to czynić pokutę i przynosić bardzo wielkie ofiary, które właśnie
wszystkie razem ratowały tysiące i tysiące dusz. Przez te ofiary i
uciążliwości, wyrwanych zostało nam wtedy wiele dusz. Dlatego Niebo nie
chciałoby właściwie, aby zmienione zostało prawo postu. Powiedziano wtedy:
papież albo kardynałowie, albo ktokolwiek to był: nie możemy tego tak już
dłużej pozostawić, trzeba wyjść, choć o krok naprzeciw. Z początku zredukowali
to na trzy godziny, a później nawet do jednej godziny. Przepis kościelny o
pełnym poście Eucharystycznym brzmiał: Przed przyjęciem Komunii św. należy od
północy powstrzymać się od wszelkich płynów, napojów i pokarmów. Nie wolno było
napić się mleka, czy wody. Była to właśnie pokuta i było to właśnie przez Niebo
dopuszczone. Niebo widziało to chętniej aniżeli to co się teraz dzieje.
Kardynałowie i papież myśleli między innymi i tak: Teraz wierni będą gromadnie
przystępowali, bo mają ułatwienie. Z początku było tak z pewnością, że trochę
więcej ludzi mogło przystąpić do Komunii św. Teraz jednak jest o wiele gorzej,
aniżeli przed zmianą prawa postu Eucharystycznego. Teraz przychodzi mniej ludzi
do Komunii św. W każdym razie takich w stanie łaski, aniżeli przychodziło
dawniej, kiedy to prawo nie było zniesione.
Teraz stało
się to pustoszące. Jest także jeszcze coś, czego Ci z Góry {wskazuje w górę)
nie mogą znieść. Gdyby mianowicie prawo to jeszcze obowiązywało, wtedy
przystępowałoby do Komunii więcej tych, którzy są prawdziwie głęboko religijni
i w stanie łaski, tacy pozostawaliby na czczo i przez to musieliby przynosić,
ponosić więcej ofiar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz